Czym właściwie jest Screaming Frog i do czego się przydaje
Screaming Frog SEO Spider to program desktopowy, który zachowuje się jak robot wyszukiwarki: odwiedza kolejne adresy URL w Twojej witrynie, podąża za linkami i zapisuje wszystko, co znajdzie po drodze. Dla początkującego najprościej wyobrazić sobie to tak, że narzędzie samo klika w każdy link na stronie, notuje kody odpowiedzi serwera, tytuły, nagłówki, meta opisy oraz powiązania między podstronami. Efektem jest uporządkowana baza danych Twojego serwisu, którą możesz przeglądać i eksportować.
Najważniejsza zaleta tego podejścia jest taka, że dostajesz obraz strony oparty na faktach, a nie na domysłach. Zamiast zgadywać, czy gdzieś masz zepsute linki albo przypadkowe przekierowania, po prostu to widzisz w tabeli. Wersja bezpłatna Screaming Frog pozwala przeskanować do 500 adresów URL, co dla małego bloga czy strony firmowej w zupełności wystarczy. Większe sklepy i portale wymagają licencji rocznej, która zdejmuje ten limit i odblokowuje dodatkowe funkcje, na przykład integracje z Google Analytics czy renderowanie JavaScriptu.
Warto od razu ustalić jedną rzecz: Screaming Frog jest narzędziem do zbierania danych, a nie do wyciągania wniosków za Ciebie. Program świetnie wykryje, że masz 30 stron zwracających kod 404, ale to Ty musisz zdecydować, które z nich naprawić w pierwszej kolejności i dlaczego. Dlatego ten przewodnik traktuje crawl jako pierwszy krok, a nie cały proces. Najwięcej wartości pojawia się dopiero wtedy, gdy surowe dane zamienisz w konkretne decyzje optymalizacyjne.
Jak uruchomić pierwszy crawl krok po kroku
Pierwszy crawl jest prostszy, niż się wydaje. Po zainstalowaniu i otwarciu programu wklejasz adres swojej strony w pole na górze, na przykład https://twojadomena.pl, i klikasz przycisk Start. Screaming Frog zaczyna od strony głównej, znajduje na niej wszystkie linki i kolejno odwiedza powiązane podstrony. Pasek postępu pokazuje, ile adresów już sprawdzono, a tabela na bieżąco zapełnia się danymi. Dla strony liczącej kilkaset podstron całość trwa zwykle od kilkudziesięciu sekund do kilku minut.
Zanim jednak naciśniesz Start na większym serwisie, warto poświęcić chwilę na kilka ustawień. W menu Configuration możesz zdecydować, czy robot ma respektować plik robots.txt, czy crawlować również obrazy, CSS i JavaScript oraz czy ma podążać za linkami z atrybutem nofollow. Dla pierwszej analizy linkowania wewnętrznego rozsądnym wyborem jest skanowanie wyłącznie stron HTML w obrębie jednej domeny i pozostawienie domyślnego respektowania robots.txt. Dzięki temu wynik będzie czystszy i łatwiejszy do interpretacji.
Po zakończeniu crawla nie zamykaj od razu programu. Zwróć uwagę na prawą kolumnę o nazwie Overview, która grupuje wszystkie znalezione adresy według typu i statusu. Już na tym etapie zobaczysz, ile masz stron z kodem 200, ile przekierowań 301, ile błędów oraz ile adresów zostało zablokowanych. To Twój pierwszy szybki bilans zdrowia technicznego witryny. Jeśli liczby mocno odbiegają od oczekiwań, na przykład masz setki przekierowań tam, gdzie spodziewałeś się kilku, to znak, że warto przyjrzeć się sprawie dokładniej, zanim przejdziesz dalej.
Przeanalizuj linkowanie wewnętrzne w kilka sekund: wgraj crawl ze Screaming Frog i zobacz wszystko od razu — w 100 % w przeglądarce.
Wypróbuj za darmoNajważniejsze zakładki i raporty dla początkującego
Interfejs Screaming Frog na pierwszy rzut oka przytłacza liczbą zakładek, ale w praktyce na początek wystarczy znać kilka z nich. Zakładka Internal to serce programu, bo zawiera wszystkie adresy w Twojej domenie wraz z kodami odpowiedzi, tytułami i meta danymi. Zakładka Response Codes pozwala szybko odfiltrować strony zwracające błędy klienta i serwera, czyli osławione 404 i 500, a także wszystkie przekierowania. To zwykle pierwsze miejsce, w którym znajdziesz konkretne problemy do naprawienia.
Kolejne przydatne zakładki to Page Titles oraz Meta Description. Screaming Frog automatycznie oznacza tytuły, które są za długie, za krótkie, puste albo zduplikowane. Jeśli zobaczysz, że dziesięć podstron ma identyczny tytuł, masz gotową listę zadań dla copywritera. Podobnie działa zakładka z nagłówkami H1, która wychwytuje strony bez nagłówka albo z kilkoma nagłówkami H1 jednocześnie. Dla osoby zaczynającej przygodę z SEO to bardzo konkretne i łatwe do wdrożenia poprawki, które realnie wpływają na widoczność.
Osobno warto wspomnieć o zakładce Canonicals i o raporcie stron osieroconych. Tagi kanoniczne często bywają źle skonfigurowane, na przykład wskazują na stronę główną zamiast na siebie, co potrafi rozsiać sygnały w indeksie wyszukiwarki. Z kolei strony osierocone, czyli takie, do których nie prowadzi żaden link wewnętrzny, są praktycznie niewidoczne dla robotów, choć technicznie istnieją. W menu Reports znajdziesz gotowe zestawienia, które pomagają wyłapać oba te problemy bez ręcznego przeszukiwania tysięcy wierszy.
Jak wyeksportować raport All Inlinks
Dla analizy linkowania wewnętrznego najcenniejszym eksportem ze Screaming Frog jest raport All Inlinks. Zawiera on kompletną mapę powiązań: każdy wiersz to jeden link, z informacją o tym, z której strony prowadzi (Source), do której strony trafia (Destination), jaki ma tekst zakotwiczenia (Anchor Text) oraz czy jest to link dofollow, czy nofollow. To właśnie ten plik pozwala zrozumieć, jak moc linkowa rozkłada się wewnątrz Twojego serwisu, a nie tylko jakie strony istnieją.
Żeby go pobrać, po zakończonym crawlu wejdź w menu Bulk Export, następnie wybierz Links i pozycję All Inlinks. Program zapyta o lokalizację i format zapisu, najczęściej wybierasz CSV, bo jest uniwersalny i obsługiwany przez praktycznie każde narzędzie. Plik potrafi być duży, bo nawet średnia strona generuje tysiące wewnętrznych odnośników. Dla przykładu serwis liczący 400 podstron może spokojnie wyeksportować 15 do 25 tysięcy wierszy linków, więc nie zdziw się rozmiarem pliku.
Zanim zaczniesz pracować z eksportem, warto go pobieżnie sprawdzić. Otwórz plik i upewnij się, że kolumny Source i Destination faktycznie zawierają pełne adresy URL, a kolumna Anchor Text nie jest pusta dla większości wierszy. Jeśli widzisz dużo pustych kotwic, prawdopodobnie spora część linków pochodzi z grafik lub elementów nawigacji bez tekstu, co samo w sobie bywa cenną informacją. Ten surowy plik CSV jest fundamentem dalszej analizy, dlatego dobrze, żeby był kompletny i czytelny.
Chcesz znaleźć strony osierocone i wycieki PageRank? LinkJuice pokaże je w kilka sekund.
Wypróbuj za darmoCo zrobić z eksportem, żeby przeanalizować linkowanie wewnętrzne
Surowy plik All Inlinks sam w sobie niewiele mówi początkującemu, bo to po prostu długa lista linków. Prawdziwa wartość pojawia się, gdy zaczynasz zadawać pytania: które strony otrzymują najwięcej linków wewnętrznych, a które prawie żadnego? Czy najważniejsze podstrony, na przykład kluczowe kategorie sklepu, są dobrze podlinkowane z reszty serwisu? Czy może cała moc spływa do regulaminu i polityki prywatności, które wcale nie muszą rankować? Odpowiedzi na te pytania kryją się w eksporcie, ale trzeba je z niego wydobyć.
Najprostsza analiza polega na zliczeniu, ile razy każdy adres pojawia się w kolumnie Destination. To daje surowe pojęcie o popularności wewnętrznej. Bardziej zaawansowane podejście liczy wewnętrzny PageRank, czyli rozkłada moc linkową rekurencyjnie, tak jak robi to wyszukiwarka, a nie tylko sumuje linki. Przy okazji warto wykryć łańcuchy przekierowań, w których jeden link prowadzi do strony przekierowującej do kolejnej, oraz strony osierocone, których w pliku linków w ogóle nie ma jako celu. Ręczne robienie tego w arkuszu kalkulacyjnym przy 20 tysiącach wierszy bywa mozolne i podatne na błędy.
Tutaj wygodnym rozwiązaniem jest LinkJuice, narzędzie działające w przeglądarce, do którego wczytujesz dokładnie ten sam plik All Inlinks ze Screaming Frog. LinkJuice liczy za Ciebie wewnętrzny PageRank, wskazuje strony osierocone, łańcuchy przekierowań oraz pokazuje, jakie teksty zakotwiczenia prowadzą do poszczególnych adresów. Co istotne dla osób dbających o poufność danych, cała analiza odbywa się lokalnie w Twojej przeglądarce, bez wysyłania pliku na żaden serwer. Dzięki temu z eksportu robisz konkretne wnioski, zamiast tonąć w tabeli z kilkudziesięcioma tysiącami wierszy.
Najczęstsze błędy początkujących i dobre nawyki
Pierwszy typowy błąd to crawlowanie wszystkiego naraz na dużym serwisie bez żadnej konfiguracji. Skanowanie obrazów, plików CSS, JavaScriptu oraz zewnętrznych domen jednocześnie potrafi rozdąć wynik do tego stopnia, że trudno cokolwiek z niego wyczytać. Dla początkującego znacznie lepiej zacząć od wąsko ustawionego crawla obejmującego wyłącznie strony HTML jednej domeny, a dopiero później stopniowo dokładać kolejne elementy, gdy zrozumiesz już strukturę danych.
Drugi częsty problem to mylenie zliczania linków z realnym znaczeniem strony. Sam fakt, że jakiś adres dostaje pięćset linków wewnętrznych, nie oznacza automatycznie, że jest ważny. Często to po prostu element stopki albo menu, który powtarza się na każdej podstronie. Dlatego analizując eksport, zawsze pytaj, skąd pochodzą linki i czy są to powiązania kontekstowe w treści, czy mechaniczne odnośniki z szablonu. Dopiero takie rozróżnienie pozwala podejmować sensowne decyzje o przebudowie linkowania.
Dobrym nawykiem jest powtarzanie crawla cyklicznie, na przykład raz w miesiącu albo po każdej większej zmianie na stronie, i porównywanie wyników. Screaming Frog pozwala zapisać projekt crawla i wrócić do niego później, dzięki czemu widzisz, czy liczba błędów rośnie, czy maleje. Jeśli połączysz regularny crawl z analizą eksportu All Inlinks w narzędziu takim jak LinkJuice, zyskasz powtarzalny proces, który z amatorskiego klikania zamienia się w prawdziwą kontrolę nad strukturą witryny. To właśnie systematyczność, a nie pojedyncze akcje, daje na dłuższą metę najlepsze efekty w SEO.
Najczęściej zadawane pytania
LinkJuice
W tym artykule omawiamy temat: przewodnik screaming frog dla początkujących: wszystko, czego potrzebujesz. Linkowanie wewnętrzne pozostaje jednym z najważniejszych narzędzi w arsen
Zacznij za darmo🔒 Działa w przeglądarce. Twoje dane nigdy nie opuszczają Twojego komputera.